Czy wpadłeś w spiralę zadłużenia?

Czy wpadłeś w spiralę zadłużenia?

Artykuł Miesiąca Prasówki

Zaczyna się bardzo niewinnie. Masz drobną zachciankę, którą chciałbyś szybko spełnić. Niepotrzebna ci wielka kwota. Wymarzona sukienka i wyjazd na narty z kumplami to zaledwie kilkaset złotych. Zarabiasz, ale wydajesz i akurat w tym momencie tego drobiazgu nie jesteś w stanie sfinansować. A przecież raz się żyje, wszystko jest dla ludzi.

Czy wpadłeś w spiralę zadłużenia?

 

Nieraz słyszałeś o pożyczkach przez telefon, chwilówkach, do których nie potrzeba żadnych zaświadczeń. Wymarzony wyjazd już za trzy dni, a sukienka została w sklepie tylko jedna. Trzeba się spieszyć. Jeden telefon, który szybko znajdujesz w Internecie i urocza Pani puka do twoich drzwi. To tylko chwilówka. Już za moment dostaniesz nagrodę w pracy, właściwie za dwa tygodnie powinna być na twoim koncie. Podpisujesz bez wahania. W międzyczasie niestety pojawiają się kolejne wydatki.

Nie bardzo masz z czego zapłacić, zupełnie zapomniałaś o rachunku za prąd. Na szczęście urocza pani tłumaczy, że nie ma żadnego problemu z pożyczką uzupełniającą. Spłacisz poprzednią i jeszcze sporo ci zostanie. Jest wprawdzie troszkę wyżej oprocentowana i po raz drugi w ciągu miesiąca opłacasz prowizje, ale rata jest naprawdę niewielka. Niestety, w międzyczasie okazuje się, że trzeba opłacić kosztowną wycieczkę dziecka. Można było wpłacać składkę w dogodnych, miesięcznych ratach, ale zupełnie o tym zapomniałaś. Uratuje cię kolejna chwilówka. Mijają kolejne dni, a sytuacja nie ulega poprawie. Spływają rachunki, a spodziewana nagroda jest zdecydowanie niższa niż ta, na którą liczyłaś. Zdajesz sobie sprawę, ze nie dotrzymasz terminu spłaty chwilówki. Skoro jednak ostatnim razem się udało, czemu nie skorzystać kolejny raz z szybkiej pożyczki, może uda się spłacić całość zobowiązania.

A jest ono niemałe- na potrzeby spłaty pierwszej pożyczki powiększonej o odsetki ubiegałeś się o wyższą kwotę, aby spłacić te głupie kilkaset złotych, które pożyczyłaś na sukienkę. Właściwie sukienka już ci się nie podoba, a wyjazd z przyjaciółmi nie był zbyt udany. Tymczasem problem terminowego regulowania należności pojawia się kilkukrotnie, a ty za każdym razem musisz sięgać po większą kwotę, aby je uregulować.

Stale przecież opłacasz ratę kredytu hipotecznego, ratę za telewizor i jeszcze kredyt konsumpcyjny, za który kupiłaś samochód. Drobna kwota początkowa rośnie do poziomu, na którym nie jesteś w stanie go uregulować. W ten sposób wpadasz w spiralę zadłużenia. Jeśli nie wyzerujesz zobowiązań bardzo trudno będzie się z niej wyplątać, karuzela ruszyła. Spłacanie jednej pożyczki kolejną naprawdę nie rozwiąże problemu.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments